#1 2007-09-27 00:22:26

Boug

Mechatronik

2232118
Skąd: Świerklany Górne
Zarejestrowany: 2007-09-26
Posty: 70

Kawały

Kawały zaczerpnięte z forum kumpli :

"<piku> edyp do syzyfa: Yo, Rollingstone! syzyf do edypa: Yo, motherfucker!"

H.W.D.P. = Hcem Wstompić Do Policji


Kawały:

- Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer.
- Jest hakerem ?
- Nie, debilem...


Jak robić jaja w windzie:
1 Kiedy jesteś sam w windzie sam na sam z jedną osobą poklep ją po ramieniu, a potem twierdź, że to nie ty.
2 Spytaj czy możesz nacisnąć za innych guziki, ale naciśnij niewłaściwe.
3 Przytrzymaj drzwi, a za chwilę pozwól im się zamknąć i powiedz "cześć Tomek, jak minął dzień?".
4 Przynieś do windy biurko i za każdym razem gdy ktoś wejdzie pytaj czy był umówiony.
5 Pytaj:czy czułeś to?
6 Załóż na dłoń skarpetę i używaj jej do rozmowy z innymi pasażerami.
7 Wytrzeszcz gały na innego pasażera i po chwili powiedz: "Mam nowe skarpety!".


Niespodziewanie dziewczyna obraca się do mężczyzny i wali go w twarz:
- Cham! I to przy żonie!
Winda zatrzymuje się dziewczyna wychodzi, facet cały czerwony zaklina się:
- Kochanie słowo honoru...
- Już dobrze kochanie, to ja ją pogłaskałam...- śmieje się żona


Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
- Peeeeeeeedaaaaał, peeeeeeeedaaaaaaał!
Facet odwraca się i mówi:
- Mój ty mały psychologu...


Badania naukowe udowodniły, że dziewięciu na dziesięciu facetów woli kobiety z dużym biustem...
A ten dziesiąty facet woli tych pierwszych dziewięciu...




Wyłazi baca rano w piękny poranek.
-Jaki piękny dzień!!!! - krzyczy
A echo z przyzwyczajenia...
- mać,mać, mać, mać....


Do parafii przyjeżdża nowy wikary. Nie zna się typek - dopiero co po seminarium.
Nie wie więc jakie dawać pokuty za odpowiednie grzechy. Pyta się proboszcza.
Proboszcz wygłasza 2 godzinny wykład. Wikary załapał, że tego nie spamięta, a że na PieCach się znał to postanowił zrobić sobie baze danych grzechów i pokut do nich pasujących.
Oka. Baza działa: Wpisujesz grzech - wyświetla pokutę.
Pierwszą osobą spowiadającą się u księdza jest gosposia proboszcza.
-Niech będzie pochwalony... itd. itp. - mówi gosposia
-Czym obraziłaś Pana siostro??
-Eee, no...,tego..., no wie ksiądz... Uprawiałam seks oralny...
Wikary szuka w bazie danych - nie znaleziono
Spontanicznie pyta:
-A co proboszcz daje za seks oralny??
-10 zł i Snickersa

W pewnym ogrodzie zoologicznym żyła młoda małpa bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Któregoś dnia podczas rutynowego badania weterynarz stwierdził, że małpa jest w stanie silnej depresji, która nieleczona doprowadzi ją do niechybnej śmierci. Powodem depresji jest brak partnera. Niestety, ani w krajowych, ani zagranicznych ogrodach zoologicznych nie było samca tego gatunku. W końcu dyrektor zoo przypomniał sobie o panu Mieciu, który karmił małpę i czyścił jej klatkę.
- Może on, w końcu z małpą zżyty...
- pomyślał i postanowił zaproponować panu Mieciowi trzysta złotych za stosunek z małpą. Wezwał go na dywanik i tłumaczy, że małpa musi mieć seks, inaczej zdechnie.
- Czy zgadza się pan to zrobić za trzysta złotych?
Pan Miecio na to, że i owszem, ale ma trzy warunki.
- Po pierwsze, może przy tym być tylko jeden świadek, bo wstydliwy jestem. Po drugie, będę ją brał od tyłu.
- OK, panie Mieciu, one lubią tylko od tyłu, sprawę świadka też załatwimy. A jaki jest trzeci warunek? - pyta lekko zaniepokojony dyrektor.
- Chodzi o pieniądze... Te trzy stówy dam wam dopiero po wypłacie...



- Dlaczego spadł śmigłowiec z premierem?
- Bo Jakubowska zrobiła striptiz i tylko silnik stanął.


USA. Pierwszy dzien nauki . Nauczycilka przedstawia noego ucznia.
- Tojest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna . Nauczycielka mowi:
-Dobrze zobaczymy , jak sobie radzicie z historja . Kto mi powie czyje to są słowa : "Dajcie mi wolność albo Smierc?"
W klasie cisza . Suzuki podnosi reke:
-Patrick Henry . 1775. Filadelfia
-Bardzo dobrze Suzuki . A kto powiedzial : Panstwo to ludzie , ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znow Suzuki :
-Abraham Lincoln , 1863 , Waszyngton
Nauczycielka do uczniow z wyrzutem
-Wstydzcie sie ! Suzuki to japonczyk a zna amerykanska historje lepiej niz wy!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac glosny szept.
-Pocaluj mnie w dupę , pieprzony japonczyku...
-Kto to powiedzial? - Krzyczy Nauczycielka, na co Suzuki podnosi reke i mowi:
-General McArthur w 1942 roku na Guadalcanal i Lee Iacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu
Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej , znow ktos cos szpecze:
- Rzygac mi sie chce
- Kto to?! - Wrzeszczy nauczycielka , na co Suzuki odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 roku podczas obiadu.
Jeden z naprawde wqrwionych juz uczniow wstaje i mowi glosno:
-Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym jzu glosem:
-To juz koniec . kto tym razem?
-Bill Clinton do Moniky Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu. odpowiada Suzuki.
Na to inny uczen :
-Suzuki to kupa gowa!
A suzuki:
-Valentiono Rossi w Rio na Grand PRix Brazylli w 2002 roku!
Klasa popada w histerje . nauczycielka mdleje , do klasy wpada dyrektor:
-Cholera , takiego burdelu to ja jescze nie widzialem.
Suzuki:
- Leszek Miller do wciepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warwszawie w 2003 roku



Idzie sobie gość pustynią na wielbladzie , i nagle zwierze wysiadlo . Idzie dalej patrzy a tu obok WIELBŁĄD - NAPRAWA . Podchodzi mówi .
-No pan, zrob mi wielblada nie chce isc dalej .
- Daj go pan na kanał. - Mechanik wzial dwa kamienie walnal wielbladowi w jaja a ten polecial jak glupi. Na to podróżnik.
-No coś pan zrobił , jak ja go teraz dogonie .
- A wskakuj pan na kanał


W zapadłej wiosce, za górami, lasami,
wytrysło cudowne źródełko. Ktere mialo moc niespotykalna i cudowna
Slepy umyl twarz.
-O rany ja widze.
Impotent wszedl do strumyczka.
-o boze mam wzwod.
nagle pojawil sie gosciu na wozku inwalidzkim. Wjechal do tego strumyczka... leje na siebie ta wado i nic.... leje dalej i nic... gdy nagle...
-O jezu nowe oponki

Wycieczka turystyczna zwiedza wodospad niagara, i kazdy z turystow wyraza podziw w swoim wlasnym jezyku.
- My god! It's beautyful!
- Mein got! Das ist wunderbar!
- O k...a! Ja pier...e!

Jasio do mamy:
-Mamo, mamo w tv leci pornografia.
-Nie synku. To Fidel Castro je banana.

3 dawne przyjaciółki z liceum postanowiły urządzić sobie orgie z mężami. Następnego dnia spotykają się u jednej w domu, no i zaczyna się jazda... Ale jedna rzuciła pomysł, żeby zgasić światło - będzie przyjemniej. No i światło zgaszone słychać jakieś jęki stękanie itp. Ale po jakimś czasie jeden z facetów zapala światło i wkurzony mówi:
- Ej kur... ale ustalmy jakieś zasady, bo minęło już pół godziny a ja tylko dwa razy laske robiłem!

Spotyka się kilku informatyków umawiają się na imprezę u jednego z nich, padają pytania:
- Piwo będzie?
- Będzie
- Papierosy będą ?
- Będą
- A panienki?
- Jasne, że tak aż 3GB

Prowadzi anioł pedała ale nie jest pewien. Do nieba czy najpierw do czyścca? W pewnej chwili zauważe, że rozwiązał mu się sandał. Schyla się żeby go zawiązać a pedał natychmiast korzysta z okazji. Anioł ostrzega: Jeszcze jeden taki numer i nawet o czyśccu możesz zapomnieć! Idą dalej. Anioł znowu musi zawiązać sandały i jak poprzednio ledwie się schylił a pedał już go dorywa. Wkurzony krzyczy: Doigrałeś się! Idziesz do piekła!
Po jakimś czasie anioł postanawia zobaczyć co się dzieje z pedałem. Leci do piekła, rozgląda się mocno zaniepokojony. Piece pogaszone... Pyta pierwszego napotkanego diabła: Co jest, czemu nie palicie w piecach? A diabeł na to: To schyl się po drzewo.

Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza:
- Hmm.. Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie
wiesz jak rożnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć.
- Mogę prosić kawałek kredy i tablice?
Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein
zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy
wykresy itp..
- Ok, wierze Ci, wchodź.
Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo
co Einstein. Otrzymuje tablice i kredę - paroma maźnięciami kredy
tworzy piękny, surrealistyczny obraz.
- Na pewno jesteś Picassem, wchodź!

Po jakimś czasie do nieba przychodzi George Bush.
- Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchodź, George.



Tyle sie złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedzialem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.


Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7!
Tata: - Przecież to jest jeden ch..!
- Też tak powiedziałem!!


Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki:
- Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
Wchodzi do domu, a żona go po mordzie...
- Za co?
- Myślałeś, ze jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?


Lekcja histori w podstawówce. Pani mówi o II wojnie światowej, chcąc wciągnąć dzieci w dyskusję, pyta klasę:
- Któreg dziadek walczył na wojnie?
Na to wstaje mały Jaś i mówi:
- Mój dziadek walczył w A.K.
- Armia Krajowa?! Jaśu jestem bardzo zaskoczona - mówi Pani - twój dziadek to bohater.
- Ja miałem na myśli Auschwitz Komando.



Maryśka pisze list do przyjaciółki:
"...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka.
P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."


Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na
urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego.
Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie.
Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie
robić laskę! Kobieta nie zastanwiając się długo
kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej
czynnośći.
Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o
jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił
swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę
obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni.
Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła
męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były
przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wypierdalasz

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
W sobotę dwóch już rozpala ogien:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyniosł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
W koncu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
- Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK.


Kto dawal ogloszenie prasowe ten wie jak ciezko w stosunkowo niewielkiej liczbie platnych slów zareklamowac cokolwiek..Wink))
..oto niektóre:

- Zaginal maly pudelek. Nagroda. Wysterylizowany. Jak czlonek rodziny.

- Na sprzedaz: pies, je wszystko, lubi dzieci.

- Zatrudnie: mezczyzne do byka, który nie pali i nie pije.

i przy okazji kilka ogłoszeń w nieco innych tematach:

- Wykwintna i nie droga restauracja. Dobre jedzenie fachowo podane przez kelnerki w apetycznych formach.

- My nie drzemy Twoich ubran w pralce. My robimy to recznie!

- Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i duzymi szufladami.

- Hotel posiada kregielnie, kort tenisowy, wygodne lózka i inne fizyczne rozrywki.

- Uzywane samochody: po co masz jechac gdzies indziej i dac sie oszukac? Przyjedz do nas!

- Serwis samochodowy. Za darmo przyholujemy Twoje auto Przyjdz do nas, a nigdzie indziej juz nie pojedziesz.

- Zatrudnie: Wdowa z dziecmi w wieku szkolnym zatrudni kogos do pomocy domowych. Musi byc zdolny pomóc w rozwijaniu sie rodziny.

- Zatrudnie mezczyzne do pracy w fabryce dynamitu. Musi lubic podróze.


Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!


Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.


Do raju przychodzi ksiezna Diana
>Św Piotr jej otwiera brame i mowi:
ależ ksieżno musisz zdjac korone ponieważ to nikt koron nie nosi
>na to kszieżna odpowieada
to nie korona to alufelga


-Żona w czasie stosunku pyta się męża:
-A jeśli urodzi nam się dziecko, to jak damy mu na imię?
-Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
-Jeśli się stąd wydostanie, to nazwiemy go MacGaywer.


Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazl sie w chlewni, posrod stada dorodnych swin, towarzyszacy grupie
oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelaja fotki. Na to Miller:
-Zeby mi tam nie bylo jakiegos glupiego podpisu pod zdjeciem!
Typu: "Miller i swinie" czy cos takiego.
- Alez skad panie Premierze! - odpowiadaja reporterzy - wszystko bedzie cacy.
Nazajutrz ukazuje sie gazeta ze zdjeciem Millera wsrod swin, podpis:
Miller (drugi od lewej)



W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-biało-czerwonej,
na
-czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacja rozeszła się
momentalnie. Do Putina dzwoni telefon:
- Tu prezes The Coca-Cola Co. W związku z waszymi planami, mamy dla
państwa
propozycję. Jeżeli na Waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu
rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
Putin odpowiada:
- Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z wami.
Odkłada słuchawkę i dzwoni do Saszy:
- Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?


Faceta bolały bimbały. Kumpel poradził mu żeby poszedł do
lekarza. Lekarz nakazał przeprowadzić różne badania.
Facet wrócił z wynikami,lekarz je przejrzał i stwierdził,
że wszystko jest ok, gość jest zdrowy i w ogóle.
Facet wrócił do chaty ale jakoś tak niepewnie się czuł i
zwierzył się koledze. Kumpel spojrzał na wyniki i mówi:
-Stary, masz przechlapane, patrz co tu piszą "OB-"
-A co to znaczy?
-Obciąć bimbałki.
-Kurde, rzeczywiście źle. A co to znaczy "Rh+"?
-Razem z hujem...


co to jest:
długie, śpiewa i sra po krzakach...???
Razz
Razz
Razz
Razz
Razz
pielgrzymka do czestochowy



Student umarl i poszedl do piekla. Diabel pyta sie:
- Wybierasz pieklo dla studentow czy zwyczajne?
Student pamietajac, ze za zycia studenci zawsze mieli bardziej przejebane wybral pieklo zwyczajne.
Caly dzien jadl, pil, palil i ..., ale wieczorem przyszedl diabel z mlotkiem i wbil mu gwozdz w dupe. Na drugi dzien impreza nonstopowka, ale wieczorem znow przyszedl diabel i wbil mu gwozdz w dupsko. Na trzeci dzien student sie wqrwil i poprosil diabla o przeniesienie do studenckiego piekla.Diabel sie zgodzil.
Mijaly blogo dni impra impre poganiala, student zsiadal z lasek tylko na jedzenie, wóda strumieniami, przepalone pluco - jednym slowem jak w akademolach.
A tu nagle w styczniu wchodzi diabel do pokoju studenta z WIADREM GWOZDZI i ELEKTRYCZNA WBIJARKA.
- Ej, diabel, co jest, qrwa!? Przeciez sie przenioslem!
Diabel na to:
- Sesja student, SESJA!


Amerykanie lądują na Marsie. Pojazd dotknął powierzchni a tu nagle słychac jakieś syczenie, stuki puki i po chwili cisza. Próbują otworzyc właz ale za cholere nie idzie. Uruchomili kamerę, patrzą a tu właz zaspawany od zewnątrz. Po 3 godzinach otworzyli i wyszli mega wkurwieni. Patrzą a tam stoja marsjanie i kręcą z nich beke. Jeden z marsjan woła
-" A ci co byli tu wcześniej to 15 min. im to zajeło!"
Wśród astronautów konsternacja w końcu jeden pyta
-"A kto tu był przed nami?!"
-"No ci jak im tam... Polacy!"- pada odpowiedź.
Jeszcze większa konsternacja. Po chwili wkurwiony dowódca załogi odpowiada
-" Ale jakże to, przecież to biedny naród!"
-"Bieeednyy!??, Ciekawe, prezenty przywieźli - nazywało się "WPIERDOL" - każdy dostał"



Po hibernacji 10-letniej, budzi się: Clinton i Putin. Putin patrzy w gazetę i zaczyna się śmieć i mówić: USA przeszło na komunizm.
Clinton też bierze gazetę i zaczyna się śmiać i mówi: zamieszki na granicy Polsko-Chińskiej.


Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasza pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!!!!


Co robi dzecko na hustawce w Sarajewie???
.
.
.
.
.
Odp. Wkurwia snajpera



Sentencje wypowiadane najczęściej tuż przed śmiercią:

Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!

Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!

Patrz, bez trzymanki!

Patrz, jestem torreadorem! Ole!

Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!

Mowiłas ,że twój mąż jest na delegacji!

Nie bój sie, nie spadnę!

Pyszny ten Big Mac!

To tylko draśnięcie.

Siostro, ale ja mam RH minus...

Jedź, prawa wolna.

Do wesela sie zagoi.

To tylko kot hałasuje w ogródku.

Lekarz mówi, że najgorsze już minęło.

Ta bomba to robota amatora.

Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.

A co mi tam! Zabije albo wyleczy!

To byl najlepszy seks w moim życiu.

Na pewno nie jest nabity.

Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.

Nigdy nie czułem się lepiej.

Ten gatunek nie jest jadowity.

Spójrz, nauczyłem sie prowadzić jedną ręką.

Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.

Nie wiedziałem, że to pańska żona.

Oczywiscie mam nadzieje, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.

Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.

Raz kozie śmierć.

Przecież ci mówię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.

Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!



Dzień Dobry!
Tu Święty Mikołaj!

- Czy w tym roku byłeś grzeczny?

- Nie kradłeś?

- Nie kombinowałeś?

- Nie naciągałeś Urzędu Podatkowego?


- To się kurwa naucz bo ja Ci wiecznie prezentów robić nie będę!!!




Lata 80 XX wieku, zimna wojna trwa w najlepsze. Oba supermocarstwa postanowiły, że czas jakiś propagandowy numer odstwaić. Więc na życzenie USA miał się odbyć wyścig lotniczy. Amerykanie wystawili maszynę CIA SR - 71 "Blackbird" a Ruskim funduszy brakowało bo włąśnie się burdel w Afganistanie zrobił to wystawili AN - 4 czyli 'Kukuruźnika'. Że dwupłat nie miał szans to Sowieci postanowili trochę oszukać. Pilot Sasza tusz przed startem przymocował hak z liną do somolotu Amerykan. Zczepione maszyny startują, wszystko idzie nawet nieźle, nagle do Amerykańskiej ekipy na wieży dociera komunikat z ich samolotu:
- Melduję żę właśnie przekroczyłem prędkość dźwięku, ale ta dziwna maszyna ruskich ciągle siedzi mi na ogonie.
- Kontynułuj przyspieszani.
Po jakichś 5 minutach znowu odzywa się pilot:
- Melduję że właśnie przekroczyłem prędkość 2 mahca, ale ruski cały czas leci tusz za mną
- Hmmm, wyciśnijcie z tej maszyny wszystko.
Znów mineło 5 minut i znów odzywa się pilot, tym razem mocno przerażonym głosem:
- Przekroczyłem jusz 3,5 macha, chyba przegramy ten wyścig!!!
- Czemu, ruski dalej siedzi wam na ogonie??!!??
- Gorzej\, chyba będzie wyprzedzał, zmienia geoetrię skrzydeł!!



Jest rok 1951, towarzysz Stalin właśnie obudził się w swojej podmoskiewskiej willi. Wstał z łóżka i w swym czerwonym szlafroku wyszedł na balkon. Zobaczyło go Słońce i odrazu mówi:
- Witam Towarzyszy Stalinie, nadziejo Ludu Sowieckiego, Jutrzenko Komunizmu, najwspanialszy przywódco wszech czasów.
- OOO, dziękuję bardzo - odpowiedział zaskoczony Stalin.
Dzien mija, wieczór już się zbliża, Stalin znów w swym szlafroku kładzie się spać, wygląda jednak przez okno i widzi zachodzące Słońce. Pyta więc:
- Słońce, nie powiesz mi dobranoc??
- Teraz jestem jusz na zachodzie buraku, możesz mi skoczyć!!


Stanal pijaczek pod murkiem i potrzebe zalatwia. Przechodzaca obok kobieta, widzac obszczymurka, rzucila z pogarda: 'Bydle!'. A pijaczek na to: 'Wiem, ale niech sie pani nie boi, mocno go trzymam'



Niemcy złapali McGayvera no i odrazu postanowili go zagazowac w komorze gazowej. No to niemcy pkauja go do komory i odkrecaja gaz. Po chowili słychac pukanie w drzwi. Niemiec otwiera i pyta: - Co jest?! - Gaz sie wam ulatnia - odpowiada McGayver. Niemiec wqrwiony zamyka drzwi i podkreca gaz na maxa z usmiechem na twarzy. Nagle znowu slychać pukanie. Niemiec otwiera i pyta: - Co znowu kurwa mac gaz sie ulatnia!?!? - Nie już naprawiłem.


Pani w szkole zadaje prace domową dla dzieci i każe im dowiedzieć się w domu co to jest penis. Jasio po powrocie do domu pyta mamy Mamusiu co to jest penis? Kurwa czy ty nie widzisz że jestem zajęta robieniem obiadu idź do ojca on ci powie. Jasio podchodzi do taty i powtarza pytanie. Tata się zastanawia i nie wie jak to dziecku tak delikatnie wytłumaczyć po chwili proponuje dziecku aby poszło z nim do ubikacji. Tam ojciec zdejmuje gacie i wskazując palcem mówi to jest penis. Zadowolony Jasio następnego dnia idzie do szkoły. Na korytażu widzi płaczącą Małgosie i pyta jej się co się stało. Małgosia odpowiada że w domu nikt nie chciał jej powiedzieć co to jest penis. Po chwili zastanowienia Jasio mówi że on pokaże Małgosi co to jest penis tylko muszą wyjść do ubikacji. W kiblu Jasio zdejmuje portki i pyta się Małgosi czy wie co to jest, na co po chwili odpowiada sam Jasio. To jest huj a penis jest dwa razy mniejszy.


Pani kupiła nowe meble i kwiatki do klasy wszystko poukładała i został jej ostatni kwiatek. Pyta się Jasia, gdzie mam położyć ten ostatni kwiatek, a Jasiu na to: A pierdolnij go tam na szafe! Jutro przychodzisz z tata do szkoły. Na drugi dzień przychodzi i pani mówi: Wczoraj kupiłam nowe kwiatki i meble do klasy wszystko poukładałam i został mi ostatni i się spytałam Jasia, gdzie ten ostatni kwiatek położyć. A Jasiu odpowiedział: A pierdolnij go tam na szafe! Na to tata Jasia: A po chuja tak wysoko?



   
PostWysłany: Sob Kwi 24, 2004 2:22 pm    Temat postu:     Odpowiedz z cytatem
ehh panowie jak kawaly to tylko BiZQp Smile))))))
no to dajemy :

Stanal pijaczek pod murkiem i potrzebe zalatwia. Przechodzaca obok kobieta, widzac obszczymurka, rzucila z pogarda: 'Bydle!'. A pijaczek na to: 'Wiem, ale niech sie pani nie boi, mocno go trzymam'

...........................


W barze toczy się rozmowa o brzydkich połowicach. Pewien mężczyzna podnosi głowę znad kufla i mówi: - Moja żona jest tak brzydka, że jak ostatnio postawiłem ją w sadzie zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie... - A moja ma wymiary 90/60/80... - mówi inny. - Super - klaszczą panowie. - To prawie idealne! - Taaa... - wzdycha facet. - Ale druga noga jest taka sama...

............................

Niemcy złapali McGayvera no i odrazu postanowili go zagazowac w komorze gazowej. No to niemcy pkauja go do komory i odkrecaja gaz. Po chowili słychac pukanie w drzwi. Niemiec otwiera i pyta: - Co jest?! - Gaz sie wam ulatnia - odpowiada McGayver. Niemiec wqrwiony zamyka drzwi i podkreca gaz na maxa z usmiechem na twarzy. Nagle znowu slychać pukanie. Niemiec otwiera i pyta: - Co znowu kurwa mac gaz sie ulatnia!?!? - Nie już naprawiłem.

.............................

Maż zwraca sie do żony: 'Zrób mi cherbate'. Żona na to: ' A magiczne słowo ? ' Na co odpowiada mąż: ' HOKUS POKUS STARA KURWO '.

.............................

Pani w 1 klasie kazała dzieciom wymyślić różne kolory. Jeden mówi wiśniowo-bordowy , drugi trawiasto-wiśniowy itp. Jasiu już chce mówić krwisto-czerwony ale nagle wchodzi do klasy mały murzynek. Pani go przedstawia i karze mu powiedzieć jakiś kolor, murzynek mówi krwisto-czerwony. Nagle Jasiu krzyczy PIERDOLONY CZARNY.

..............................

Ile zydow zmiesci sie do wiadra??-2 lopaty

.............................

Pani w szkole zadaje prace domową dla dzieci i każe im dowiedzieć się w domu co to jest penis. Jasio po powrocie do domu pyta mamy Mamusiu co to jest penis? Kurwa czy ty nie widzisz że jestem zajęta robieniem obiadu idź do ojca on ci powie. Jasio podchodzi do taty i powtarza pytanie. Tata się zastanawia i nie wie jak to dziecku tak delikatnie wytłumaczyć po chwili proponuje dziecku aby poszło z nim do ubikacji. Tam ojciec zdejmuje gacie i wskazując palcem mówi to jest penis. Zadowolony Jasio następnego dnia idzie do szkoły. Na korytażu widzi płaczącą Małgosie i pyta jej się co się stało. Małgosia odpowiada że w domu nikt nie chciał jej powiedzieć co to jest penis. Po chwili zastanowienia Jasio mówi że on pokaże Małgosi co to jest penis tylko muszą wyjść do ubikacji. W kiblu Jasio zdejmuje portki i pyta się Małgosi czy wie co to jest, na co po chwili odpowiada sam Jasio. To jest huj a penis jest dwa razy mniejszy.

....................................

Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka: - Wyłaź na balkon - Ale jest 20 stopni mrozu - Wyłaź natychmiast Facet wylazł, a kochanka mówi: - Skacz! - Ale to jest 12 piętro. Zabije się! - Skacz bo będzie kaszana! Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod domem, a kochanka się wychyla przez okno i woła: - I za dom! Spierdalaj za dom!

...................................

Przychodzi baba do lekarza... ...i od razu wlazi mu pod biurko. Lekarz na to: - Dlugo pani nie pociagnie, bo ja o wpol do czwartej ide do domu.

...................................

Pani kupiła nowe meble i kwiatki do klasy wszystko poukładała i został jej ostatni kwiatek. Pyta się Jasia, gdzie mam położyć ten ostatni kwiatek, a Jasiu na to: A pierdolnij go tam na szafe! Jutro przychodzisz z tata do szkoły. Na drugi dzień przychodzi i pani mówi: Wczoraj kupiłam nowe kwiatki i meble do klasy wszystko poukładałam i został mi ostatni i się spytałam Jasia, gdzie ten ostatni kwiatek położyć. A Jasiu odpowiedział: A pierdolnij go tam na szafe! Na to tata Jasia: A po chuja tak wysoko?

...................................

Producent broni umarł i trafił przed oblicze Boga. Bóg sie pyta: -Czy robiłeś coś złego za życia? -Broń Boże.

...................................

Czym sie rozni nauczyciel od nauczycielki? Nauczyciel sie drapie po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.

...................................

Ktoś puka do drzwi angielskiego kościoła. Opat widzi dwóch celtyckich karłów. Jeden jest wyraźnie zadowolony, a drugi nieco speszony. Uśmiechnięty karzeł pyta: - Proszę księdza, czy są w tym kościele jakieś niewysokie zakonnice? - Nie, mój synu - odpowiada opat. - No, dobrze - kontynuuje karzeł. - A może są w tym hrabstwie? - Obawiam się, że nie ma. - A czy w całej Anglii jest chociaż jedna zakonnica karlica? - Wątpię. Karzeł wybucha śmiechem i mówi do swojego towarzysza: - A mówiłem CI że przeleciałeś pingwina!!



Zakonnica przyjechała do Chicago i przerażona ulicznym ruchem stanęła przy przejściu dla pieszych. Nagle pojawiają przy niej dwaj skini, biorą ją na ręce i przenoszą na drugą stronę jezdni. - Dziękuję, chłopcy - mówi zakonnica. - Nie ma sprawy! Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!



Zaraz z rana na budowie: - Panie majster, która godzina? - A wiesz, że ja bym się też napił?!


Nie wszystkie podane tutaj znam..


http://img218.imageshack.us/img218/482/isslammahtfrei1largeid5.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/8513/glosujdziwkotm7je7.jpg

Offline

 

#2 2007-09-27 17:08:38

Patys

Mechatronik

2057495
Skąd: Rybnik-Mexico City
Zarejestrowany: 2007-09-25
Posty: 59

Re: Kawały

Trzabyło jeszcze tego więcej napisać

najlepszy kawał ? hmm myśle że ten jest jak najbardziej na miejscu - NDDP


"I won’t feel no pain
But let me love you once again"

"We are very special people"- Nasrali nam do przełyków

Offline

 

#3 2007-09-27 17:37:26

romlaut

Mechatronik

5120326
Skąd: Rybnik-CENTRUM
Zarejestrowany: 2007-09-25
Posty: 90

Re: Kawały

a ja myślę że "samochód ciężarowy jest osobowy" albo "sexes"  też niczego sobie;P

Ostatnio edytowany przez romlaut (2007-09-27 17:38:32)


"Poprzez ból i cierpienie aż do chwały zwycięstwa."

Offline

 

#4 2007-09-27 22:59:25

Patys

Mechatronik

2057495
Skąd: Rybnik-Mexico City
Zarejestrowany: 2007-09-25
Posty: 59

Re: Kawały

no tak masz racje bo przecież może być ciężarowa osobówka nie ? a z tym hwdp to wiąże sie dużo tłumaczeń np chodźmy wszyscy do pizzerii albo hugo w dolinie pomarańczy czy chowaj wino do plecaka...

Ostatnio edytowany przez Patys (2007-09-27 23:02:07)


"I won’t feel no pain
But let me love you once again"

"We are very special people"- Nasrali nam do przełyków

Offline

 

#5 2007-09-29 17:24:28

BileT

Mechatronik

12597769
Skąd: Łuków City :P
Zarejestrowany: 2007-09-29
Posty: 20

Re: Kawały

Czym się różni żyd od trampoliny?
.
.
.
.
Po trampolinie nie skacze się w glanach.


Żydzi wchodzą do komory gazowej. Nagle odzywa się stary żyd:
- Nie tak ciasno bo się tu wszyscy podusimy!


Pewnego razu toczy się bijatyka pomiędzy dwoma żydami. Po chwili walki jeden z żydów wyciąga mydło i chce rzucić w drugiego. Drugi przerywa walkę i mówi:
-ej, ale dziadka w to nie mieszaj!!!


Wchodzi Icek do sypialni i mówi:
- Wiesz Salcie, ty jesteś jak diament.
- Ze względu na moją urodę? - pyta Salcie
- Nie, ze względu na to, że ja cię rżnę i rżnę, a ty nic.
Salcie niewiele myśląc mówi do Icka:
- Icek, a ty jesteś jak lis.
- Ze względu na moja chytrość? - pyta Icek.
- Nie. Ze względu na twoją miękką kitę!


"(...) Wszyscy zgi...nie my
Jesteśmy martwi..."

Offline

 

#6 2007-09-30 22:45:18

Boug

Mechatronik

2232118
Skąd: Świerklany Górne
Zarejestrowany: 2007-09-26
Posty: 70

Re: Kawały

Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce.
Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia.
Nie przeżyła tego spotkania. Lepper widząc co się stało, i wiedząc
jaka to strata dla rolnika, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko
rolnikowi
i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po ponad godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w
ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile
szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel … 87785.html

Ostatnio edytowany przez Boug (2007-10-01 17:10:00)


http://img218.imageshack.us/img218/482/isslammahtfrei1largeid5.jpg
http://img218.imageshack.us/img218/8513/glosujdziwkotm7je7.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi

[ Generated in 0.105 seconds, 10 queries executed ]


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.bitwaonline.pun.pl www.przewoz9stoszki9.pun.pl www.gra-naruto.pun.pl www.slaskwedkuje.pun.pl www.jaizdrowie.pun.pl